Distance in ( Miles ) 50

Firmy spożywcze mają pewną swobodę w obliczaniu kalorii

W wyniku nalotu z czerwca 2010 r. skonfiskowano gotówkę, komputery i inny sprzęt, który nie został jeszcze zwrócony, mówi Buttery. Spowodowało to również zgodę Rawesome na niedystrybucję surowego mleka z gospodarstw Healthy Family Farms z siedzibą w Santa Paula, które dostarczały je do Rawesome.

Wraz z zakazem sprzedaży do Rawesome, właścicielka Healthy Family Farms, Sharon Palmer, lat 51, rozwiązała swoje stado mleczne. Palmer i jej pracownica Victoria Bloch, lat 58, również zostali aresztowani 3 sierpnia pod zarzutem sprzedaży produktów z kurczaka, z których jeden dotyczył niemytych jaj Rawesome w temperaturze pokojowej.

Kalifornia jest jednym z nielicznych stanów, które zezwalają na sprzedaż mleka surowego, ale tylko z mleczarni dozwolonych przez stan. Do 3 sierpnia Rawesome pozyskiwał surowe mleko z różnych źródeł. Buttery mówi, że wielu członków klubu sprzeciwia się rasie holsztyńskiej używanej przez jedną certyfikowaną wytwórnię surowego mleka w Kalifornii: Organic Pasttures. Wolą mleko pochodzące od odmian bydła, które zawierają różne białka. A wielu członków woli mleko kozie, owcze, a nawet wielbłądy. Można śmiało powiedzieć, że w Rawesome rozlewano niecertyfikowane mleko surowe, co rzeczywiście byłoby nielegalne. Ale ponieważ ogół społeczeństwa nie może po prostu wejść i kupić surowego mleka wielbłądziego, członkowie Rawesome uważają, że nie ma nic złego w prywatnym klubie wyrażającym zgodę dorosłych na wspólne niepasteryzowane mleko surowe.

Później tego samego dnia, gdy Stewart, Palmer i Bloch marnieli w więzieniu, firma Cargill, cztery miesiące po tym, jak ludzie zaczęli chorować, wydał dobrowolne wycofanie 36 milionów funtów indyka ziemnego, którego można było przypisać do zakładu w Arkansas. Firma Cargill ma za sobą historię śmiertelnych epidemii, jest głównym dostawcą krajowych programów posiłków w szkołach publicznych i sprzedaje indyki pod dziesiątkami marek, z których żadna nie zawiera słowa "Cargilla."

Etykiety w Rawesome też nie mówią zbyt wiele, ale zapisy w biurze klubu pozyskiwały każdą partię surowego mleka. Informacje te, zanim zostały zajęte, były dostępne dla członków. Członkowie twierdzą, że gdyby problem skażenia wybuchł, można go było wykryć znacznie szybciej niż, powiedzmy, indyka firmy Cargill. Buttery mówi, że od 12 lat nie zgłoszono żadnego problemu.

Mimo braku ofiar Rawesome zostaje oskarżony. I chociaż w firmie Cargill nie brakuje ofiar, nikt w firmie nie został oskarżony o przestępstwo związane z wycofaniem indyków. Rząd ma mniej opcji przeciwko międzynarodowym korporacjom niż przeciwko sąsiedzkim spółdzielniom żywnościowym. USDA nadzoruje bezpieczeństwo produktów mięsnych, ale może tylko zachęcać "dobrowolne wycofania" produktów, które zostały zakażone patogenami opornymi na antybiotyki, donosi Tom Philpott z Matka Jones. Ostateczną decyzję o wycofaniu pozostawiono firmie, która nieuchronnie brała pod uwagę wynik finansowy oraz bezpieczeństwo publiczne przy podejmowaniu decyzji.

Podczas gdy firma Cargill prowadzi samodzielną kontrolę, klub Rawesome jest poddawany dokładniejszej kontroli, niż członkowie nawet zdawali sobie z tego sprawę. "Od czasu nalotu wyszło na to, że jesteśmy przedmiotem dochodzenia od 30 czerwca zeszłego roku," Maślany mówi. "Obserwują nas z nieoznakowanych pojazdów; mają agentów, którzy zostali członkami."

Prokuratura okręgowa Los Angeles poradziła obrońcom, aby spodziewali się "obszerny okres odkrycia" dla procesu, po części dlatego, że były dwa zestawy tajnych śledczych. Złożyli też wnioski o dodanie nowych opłat, w tym uchylania się od płacenia podatków, prania brudnych pieniędzy i nielegalnej odsprzedaży żywności.

Postępowanie przeciwko "Niesamowita trójka" zostały porównane do procesu Chicago Seven, a także do gry na rogu ulicy. Nowe opłaty nie są związane z początkowym nalotem na surowe mleko i grożą odwróceniem uwagi od sedna problemu: czy konsumenci mogą zawierać prywatne umowy leasingowe, które są podobne do umów powszechnie stosowanych na co dzień przez wszelkiego rodzaju przedsiębiorstwa w Stanach Zjednoczonych w celu zdobycia pożywienia. Sytuacja w Rawesome niewiele się różni od, powiedzmy, grupy współpracowników, którzy chodzą do domu kolegi na lunch, aw zamian rzucają mu trochę gazet.

Pomimo ogromnych problemów finansowych w Kalifornii i Waszyngtonie, rządowi udało się znaleźć wystarczająco dużo pieniędzy na wieloletnie, wieloagencyjne tajne śledztwo, mające na celu wykorzenienie informacji, których nikt nie próbował ukryć. Szczegóły dotyczące pochodzenia surowego mleka Rawesome są dostępne dla wszystkich członków, w tym dla tajnych agentów rządowych.

Podczas gdy firmy Cargill na całym świecie pomagają w decydowaniu o zasadach, dolary z podatków są wykorzystywane do pozbycia się wolności wyboru. To jest stan wolności żywności w dzisiejszej Ameryce: poświęca się ją w imię bezpieczeństwa żywności.

Obraz: kthread/flickr

Dietetyk odpowiada na pytania czytelników dotyczące mięsa i nabiału (oraz związanych z nimi zagrożeń), wątpliwych oświadczeń zdrowotnych i kalorii

Właśnie oddałem zredagowany rękopis Why Calories Count: From Science to Politics (data publikacji w marcu 2012 r.) i teraz mam czas, aby odpowiedzieć na kilka pytań:

P. Niedawno dostałem polecenie przeczytania książki zatytułowanej "Badanie chińskie" który opiera się na badaniach przeprowadzonych w latach 70. w Chinach przez dr. Colina Campbella. Jego głównym wnioskiem jest to, że jedzenie nabiału i mięsa powoduje raka. Jego postanowienie jest takie, że dieta roślinna (tj. wegańska) jest (jedyną?) zdrową dietą dla ludzi. Ta książka jest na tyle mocna, że ​​przekonała kilku moich przyjaciół do… "konwertować" na dietę wegańską w celu ratowania zdrowia. Czy mógłbyś podzielić się kilkoma uwagami na temat słuszności badań i wniosków przedstawionych w tej książce w odniesieniu do szkodliwego wpływu nabiału i mięsa na zdrowie człowieka?

A. Campbell wysuwa mocny argument oparty na swojej interpretacji badań i studiach przypadków osób, których choroby ustąpiły po przejściu na weganizm. I tak, widziałem nowy film dr Campbella, Widelce nad nożami. Pierwsza połowa to wspaniałe wprowadzenie do tego, jak obecne środowisko żywieniowe promuje niezdrowe odżywianie. Druga połowa promuje idee dr Campbella dotyczące zagrożeń związanych z mięsem i nabiałem.

Niezależnie od tego, czy zgadzasz się z tymi pomysłami, czy nie, film jest dobrze zrobiony i wart obejrzenia.

Niektórzy naukowcy interpretują jednak badania jako udowadniające, że ludzie są zdrowsi, gdy jedzą produkty mleczne. Na przykład ogromny konsensusowy raport na temat diety i ryzyka raka, opracowany przez Amerykański Instytut Badań nad Rakiem i Światowy Fundusz Badań nad Rakiem, stwierdził w 2007 r., że spożywanie dużej ilości czerwonego mięsa i przetworzonego mięsa jest przekonująco związane ze zwiększonym ryzykiem raka jelita grubego (ale nie inni). Z drugiej strony odkryli, że produkty mleczne są związane ze zmniejszeniem ryzyka raka jelita grubego. Odkryli ograniczone i mniej przekonujące dowody na to, że produkty mleczne mogą zmniejszać ryzyko raka pęcherza, ale zwiększać ryzyko raka prostaty.

Jak to zrozumieć? Są to dwie grupy żywności w diecie osób, które spożywają wiele rodzajów żywności i robią wiele rzeczy, które mogą zwiększać lub zmniejszać ryzyko zachorowania na raka. Biorąc pod uwagę tę złożoność, wydaje się mało prawdopodobne, aby jedna żywność lub grupa żywności miała tak duży wpływ na raka, gdy rozważa się ją w kontekście wszystkiego, co ludzie jedzą i robią.

Badania żywieniowe, jak lubię mówić, są trudne do wykonania i wymagają interpretacji. Inteligentni ludzie mogą różnie interpretować badania w zależności od swojego punktu widzenia.

Nowe wytyczne dietetyczne mówią o ograniczeniu tłuszczów nasyconych. Najwięcej jest ich w produktach mięsnych i mlecznych (pokarmy roślinne je zawierają, ale w mniejszych ilościach). Prawie wszyscy zgadzają się, że diety roślinne promują zdrowie. Ale to, czy muszą być w 100 procentach oparte na roślinach, jest wysoce dyskusyjne.

Nowy przewodnik po żywności USDA MyPlate sugeruje układanie pokarmów roślinnych – owoców, warzyw i zbóż – na 75 procentach twojego talerza, więc spór dotyczy tego, co dzieje się na pozostałych 25 procentach, co USDA nazywa  "Białko" Sekcja. Możesz umieścić fasolę w tej ćwiartce, jeśli nie chcesz jeść czerwonego mięsa, drobiu lub ryb.

P. Bardzo chciałbym usłyszeć twoje zdanie na temat niedawnej klapki z orzecha włoskiego [oskarżenia, że ​​FDA obecnie uważa orzechy włoskie za narkotyki]. Podejrzewam, że orzechy włoskie zostały złapane przez takich przestępców jak Pom, Froot Loops i Juicy-Juice, ale chciałbym się dowiedzieć, co tak naprawdę powiedziała FDA na ten temat. Z jakiegoś dziwnego powodu nie wierzę, że artykuł przedstawia całą prawdę.

O. To jest kwestia oświadczeń zdrowotnych. FDA nie twierdzi, że orzechy włoskie to narkotyki. Mówi się, że Diamond Walnut twierdzi, że orzechy włoskie są narkotykami na etykietach opakowań. Jak to?

Etykiety mówią, że kwasy tłuszczowe omega-3 w orzechach włoskich mogą pomóc obniżyć poziom cholesterolu; chronią przed chorobami serca, udarem i niektórymi nowotworami (np. rakiem piersi); hamować wzrost guza; złagodzić zapalenie stawów i inne choroby zapalne; a nawet walczyć z depresją i innymi chorobami psychicznymi. Są to oświadczenia dotyczące chorób, dla których FDA wymaga uzasadnienia naukowego.

Petycja firmy nie zawierała tego uzasadnienia, więc FDA wydała pismo ostrzegawcze. Ogólnie rzecz biorąc, powinieneś być sceptyczny za każdym razem, gdy zobaczysz reklamowany czynnik żywieniowy ze względu na jego zdolność do zapobiegania lub leczenia tak szerokiego zakresu problemów.

P. Pytanie o cukier i jak się go liczy: Moje książki mówią: 4 g = 1 łyżeczka = 15 kalorii. Moja Illy Caffe podaje 10 g cukru, ale 50 kalorii. Składniki: kawa, cukier, wodorowęglan potasu, cytrynian potasu. Jeśli napój ma 50 kalorii, czy na liście cukru nie powinno być 12 g lub więcej?

O. Cukier powinien być jedynym składnikiem, który ma kalorie w tej kawie, ale widziałem listy kalorii, które mówią, że 5 kalorii na gram dla cukrów. Firmy spożywcze mają pewną swobodę w obliczaniu kalorii. Illy może używać metody, która daje 5 zamiast 4. Ale różnica między 40 a 50 jest trudna do zmierzenia i nie przejmowałbym się kwotami tak małymi, irytującymi, jak mogą wydawać się nieprecyzyjne.

Ten post pojawia się również na Polityce Żywności. Zdjęcie: FotoosVanRobin/flickr

W zeszłym tygodniu porady dotyczące cudownego obrońcy/lekarstwa na trujący bluszcz, Tecnu. (Renderowanie przez Umę Thurman postaci ze świata Batmana Poison Ivy po prawej.)

W tym tygodniu uzupełnienia i wyjaśnienia czytelników. Pisze się:

>>Może tego nie wiesz, ale mydło i zimna woda zwykle działają, jeśli są używane szybko. Jeszcze skuteczniejsze jest wcieranie alkoholu. Nie ma potrzeby Tecnu.

Nie "potrzebować," być może, ale dla mnie to działa. Następnie o zaskakujących podobieństwach do świata owoców z trującym bluszczem:

>>Ja też jestem szalenie wrażliwy na trujący bluszcz. Mój lekarz rodzinny powiedział mi kiedyś, że jedna z moich epidemii była najgorszym przypadkiem, jaki kiedykolwiek widział. Pewnie o tym wiesz, ale mango należy do rodziny trującego bluszczu (to była kolejna rzecz, o której powiedział mi mój lekarz). Kilka lat temu Szybko złamałem mango i wypiłem koktajl z mango. Od tygodni okropnie swędziało mnie całe ciało. Moja żona prawie mnie zabiła, ponieważ doprowadzałem ją do szału przez swędzenie, które sam sobie zadałem. Trzymaj się z dala od mango!

Hmm. Do tej pory współistniałam z nimi bez szkody. Japoński kąt:

>>W Japonii nie ma trującego bluszczu, o którym wiem, ale mamy dużo lakieru (aka urushi). Na własnej skórze przekonałem się, wykonując kilka napraw lakieru, że aktywną toksyną w trującym bluszczu i trującym dębie nazywa się urushiol, który, bez niespodzianki, jest obecny w obfitych ilościach w nieutwardzonym urushi. Czytałem gdzieś, że amerykańscy żołnierze wracający z Japonii po II wojnie światowej z pamiątkowymi japońskimi karabinami – z lakierowanymi kolbami – schodzą z tajemniczymi wysypkami po zabiciu czasu na łodzi w domu, szlifując swoje zabawki. Gdybyśmy tylko mieli Tecnu.

Więcej alternatyw dla zaawansowanych technologii:

>>Właściwie wybielacz bez chloru działa bardzo dobrze na pozbycie się trującego dębu! tecnu jest wielokrotnie droższe…. Początkowo byłem sceptyczny. to całkiem cudowna sztuczka. na początku trochę wysusza skórę.

I kolejny:

>>Tutaj, w północnej części stanu Minnesota, gdzie spędziłem 63 lata, standardowym sposobem leczenia narażenia na trujący bluszcz jest mydło do prania Fels Naptha, które jest dostępne w barze. Jest brązowy, jest nieatrakcyjny, wygląda toksycznie, ale działa i to od dawna. Wystarczy odciąć mały kawałek mydła, a następnie użyć go pod prysznicem, tak jak każdego innego mydła. Nasze gospodarstwo domowe używa tej samej kostki Fels Naptha od co najmniej dekady, więc jest to również ekonomiczne. Użyłem go po prostu wystawiony na działanie trującego bluszczu i stosowałem go, gdy zawładnął trujący bluszcz, i zawsze był skuteczny. To już od dawna.

Dziękuje za wszystko; arthro care opinie niech to się przyda. Wkrótce wrócimy do polityki, gospodarki i języka.

Wycofanie mielonego indyka o wartości 36 milionów funtów firmy Cargill jest jednym z największych wycofań mięsa w historii — i pokazuje, że nie dokonuje się postępów

Zbierałem informacje o wycofaniu przez firmę Cargill indyka mielonego skażonego salmonellą Heidelberg. William Neuman z The New York Times opowiedział tę historię 3 sierpnia. Ten sam stary ten sam stary.

Cargill to ogromna firma, która, jak liczy Bill Marler, ma długą historię problemów związanych z bezpieczeństwem żywności. Czy firma Cargill nie zadała sobie trudu, aby przeprowadzić testy na obecność patogenów? Jak wyjaśniam w mojej książce Bezpieczna żywność: polityka bezpieczeństwa żywności, żadna firma mięsna nie chce przeprowadzać testów na obecność patogenów. Gdyby znaleźli patogeny, musieliby wycofać produkty.

A gdzie w tym wszystkim było USDA? Lepiej nie pytać.

USDA testowało. Testy wykazały Salmonellę. USDA nic nie zrobił.

Według The Wall Street Journal,

Urzędnicy federalni stwierdzili, że w zeszłym roku znaleźli niebezpieczną formę salmonelli w fabryce indyków firmy Cargill Inc., a następnie cztery razy w tym roku w sklepach sprzedających indyki firmy Cargill, ale nie ruszali się w celu wycofania, dopóki epidemia nie zabiła jednej osoby i zachorowała. 77 innych.

Dlaczego?

Specjaliści ds. bezpieczeństwa żywności stwierdzili, że opóźnienie odzwierciedla lukę w przepisach federalnych, które nie traktują salmonelli jako trującego zanieczyszczenia, nawet jeśli inspektorzy wykryją formy oporne na antybiotyki, takie jak szczep Heidelberg, zamieszany w ostatnią epidemię.

Ale badania CDC pokazują, że choroby związane z indykami są zgłaszane od miesięcy. Pomimo doniesień USDA nie spieszyło się, nalegając na wycofanie.

Uzasadnieniem opóźnienia jest – zrozumcie to – USDA uważa, że ​​nie ma uprawnień do nakazu wycofania jakichkolwiek zanieczyszczeń z wyjątkiem E. coli O157:H7. Nie ma uprawnień do wycofania mięsa skażonego Salmonellą lub innymi toksycznymi formami E. coli.

A przynajmniej tak USDA interpretuje sytuację prawną (historię tego wszystkiego można znaleźć w podsumowaniu Billa Marlera).

Jednym z powodów ociągania się USDA musi być z pewnością presja ze strony przemysłu mięsnego, który chce jak najmniej testów, a najlepiej żadnych. Przemysł mięsny wolałby pozostawić tobie bezpieczne gotowanie żywności.

Według raportu Elizabeth Weise w USA Today:

Powody, dla których te błędy nie są obecnie regulowane, to mieszanka polityki, pieniędzy i zwykłej biologii – bakterie nieustannie ewoluują i przybierają nowe i paskudniejsze formy, co sprawia, że ​​pisanie zasad na ich temat jest trochę koszmarem. Na przykład niemiecki wariant E. coli, który zachorował ponad 4075 w Europie i zabił 50… nie był znany przed wiosną.

Przemysł mięsny wykorzystuje tę sytuację i przekonuje:

"Nie mamy prawdziwej wartości odniesienia określającej występowanie tych organizmów w podaży wołowiny," mówi Betsy Booren z Fundacji American Meat Institute (AMI), ramienia badawczego AMI.